32
Niech mi ktoś wytłumaczy, jak facet może nosić rurki, bo ja nie rozumiem
P.S. Moderacja znowu jest włączona. Poza tym zmieniłam tytuły notek, bo głupie były. Teraz przynajmniej wszystko wygląda schludnie.
22
Opowiem tutaj historie, które mi osobiście zmroziły krew w żyłach. Mnie naprawdę przeraża, że tacy ludzie zajmują się dziećmi. To po prostu straszne. Jaką mamy przyszłość jako naród?
Historia numer jeden. Znajomi mojej ciotki mają śliczną córkę Olę. Mała jest wyszczekana, wygadana i ma wybitne zdolności przywódcze. Niestety, w szkole ma przez to same problemy. Tępa jak pierwotniak wychowawczyni co kilka dni rozmawia z jej matką. Bo ona sobie z Olą nie radzi. A matka? Matka jeszcze głupsza niż ta nauczycielka o inteligencji borowika. Zamiast pokłócić się z pizdą, że minęła się z powołaniem z powodu martwicy mózgu, już zaczęła próbować niszczyć w córce wszystkie cechy świadczące o silnym charakterze. Nic, tylko się powiesić na sznurze od prania.
Historia numer dwa. Moi kuzyni mają cudowną córeczkę. Mała, nie dość, że wręcz bucha urokiem i charyzmą, jest dodatkowo bardzo bystra. Nigdy nie spotkałam tak mądrego dziecka. Niestety, jak każda czterolatka, chodzi do przedszkola. A tam spotyka przedszkolanki. Jedna z nich w rozmowie z rodzicami Wiktorii powiedziała wprost, że woli dzieci głupie i naiwne, bo z takimi łatwiej się pracuje. Czyżby w jej głosie był żal: czemu Państwa dziecko nie jest takie? Kolejna głupia cipa ma pretensje do dziecka, że jest za inteligentne i sobie z nim nie radzi! Jezu, trzeba mieć intelekt ogórka, żeby zostawać przedszkolanką/nauczycielką i przez resztę życia tępić przejawy nieprzeciętnej inteligencji u dzieci.
Naród w niebezpieczeństwie! Zagrożenie większe niż Rosjanie i Niemcy razem wzięci! Natychmiast zabierajcie dzieci z przedszkoli(z podstawówkami nie wiem, co zrobić)! Inaczej wyrośnie nam pokolenie głupsze niż Polacy, którzy wyjechali zbierać pieczarki w Szkocji.
1
Nagle stałam się Kimś. Wszyscy zaślepieni Jedynie Słuszną Ideą postanowili zagarnąć mnie dla siebie i dla mnie, DLA MNIE!! wszczynają burdy i awantury. Feministki chodzą po ulicach i wyją jak stado kotów, żebym mogła wyskrobać sobie dziecko łyżką z brzucha, żebym je usunęła jak się usuwa trzeci migdał albo wyrostek.
Konserwatyści chcą, żebym żyła zgodnie ze swoim przeznaczeniem i możliwościami, a więc rodziła jedno dziecko za drugim i gotowała ogórkową dla męża.
Zaszczycona poświęconą mi uwagą, z wdzięcznością proszę tylko, żeby się łaskawie ode mnie odpierdolić i nie wykorzystywać zagadnienia mojej wolności w celu osiągnięcia szeroko pojętych korzyści.