17

Wkurwiają mnie bannery z prośbą o pomoc Darfurowi. Typowy zamydlacz sumienia.

Czy chociaż jedno dziecko nie umarło z głodu dzięki temu, że sobie taki palant wstawił na stronę bannerek z kropelką? Czy chociaż jeden żołnierz postanowił nie strzelać, czy chociaż jedna kobieta nie została zgwałcona?

NIE, NIE I JESZCZE KURWA RAZ NIE!

Jeśli ktoś chce pomóc, niech tam jedzie, napisze reportaż, książkę, cokolwiek. A bannery niech wsadzi sobie w dupę.

P.S. Nie mam internetu, kurwa jego mać…


8

Miałam przenieść się na inny adres, jednakże mi się nie chce. Nadal robi mi się słabo na myśl, że mój brat mógłby przeczytać o tych wszystkich ruchaniach i spuszczaniach się, ale ta strona ma za dobre statystyki, żeby ją zamykać. Prowadzę blogi od 14 roku życia, wszystkie skasowałam, więc mam już trochę tego dość.

Czy tylko mnie szlag trafia, kiedy widzę w telewizji rodziców z dwunastką dzieci, których nie stać na wykarmienie nawet jednego? Ci ludzie patrzą na głód i nędzę swojego pierwszego dziecka, a potem wydają na świat jedenaście następnych. Nie mają nawet na tyle przyzwoitości, żeby przyznać się do egoizmu, tylko idą do telewizji i żądają pieniędzy.

Zwyrodnialcy.