14

Od kiedy zdałam sobie sprawę z własnej urody, obchodzą mnie tylko szmaty od Zary i własna dupa.

A przecież nie byłam taka. W wieku szesnastu lat jednym z moich priorytetów było poszerzanie rozwoju intelektualnego. W lato leżałam na tarasie i myślałam o wszechświecie. Połykałam artykuły o religiach wschodu, polityce socjalnej Francji i gospodarce Chin. Potrafiłam godzinami rozprawiać o różnicach w pojmowaniu jaźni przez buddyzm i chrześcijaństwo(czemu w buddyzmie ego znika? bo, będąc zbyt małym, żeby pomieścić Absolut, jest przez niego rozsadzane).

Czy mój intelekt spakował walizki i wyszedł? A może po prostu uciekł przez okno?

Przecież ja chciałam czegoś więcej niż szafy pełnej kolorowych szmat. Chciałam ekstazy, zjednoczenia z kosmosem, spokoju własnego serca. Dałam się wciągnąć w to szaleństwo konsumpcyjnej żądzy, w ten pozbawiony sensu wyścig w pieprzonym labiryncie popędów.

Sprzedałam własną duszę. Za co?


4

przyjaciele którym zależy jedynie na tym żeby mnie wyruchać
i ci męscy i ci damscy
cóż za oferta

a przecież mogę robić tyle rzeczy

sprzedawać kebaby na krakowskim
ustawiać puchy z groszkiem w tesco
dawać dupy za perfumy szpilki bluzki

pierdolę studia

chcę willi nad morzem śródziemnym
i niewolnika chłodzącego mnie wachlarzem

dymało mnie dzisiaj czterej murzynów
a potem odcięłam sobie nogi i je zjadłam
w bułce z bananem

wywaliłam adres z grona. ichuj.


3

Studiując na wygrywającym we wszystkich rankingach uniwersytecie można zauważyć zjawisko, które ja osobiście nazywam przeintelektualizowaniem. W barze siedzą ci tacy nad bigosem albo schabowym z ziemniakami i pieprzą. O Banku Światowym, problemie dziecięcej prostytucji w Tajlandii, starożytnej filozofii. Gdyby nie jedli, pewnie trzymaliby prawe ręce pod stołem i, podnieceni własnym intelektem, trzepaliby z lubością konia.

To takie nienaturalne. Czy oni naprawdę mają ochotę rozprawiać o platonizmie nad talerzem pomidorowej? Nie mogą porozmawiać o dupach, kto odpadł z Tańca z gwiazdami i co się wydarzyło w ostatnim odcinku Desperate Housewives? Kogo kurwa obchodzi Arystoteles? Moja rodzina zawsze miała jeden temat do obgadania przy obiedzie: jestem chujowa, niczego nie osiągnę, gdzie idziesz, o, obraziła się. I nie ma chuja we wsi.


2

Dzisiejsza polityczna poprawność ma fałdy i zwisającą skórę.

Kobieta z tej okładki wygląda obrzydliwie: ma uda wielkości nogi krowy wiszącej na haku w rzeźni, skóra z tłustego brzucha zwisa w postaci fałdów, a jej ramię jest szerokości mojej szyi. Dodajmy do tego komputerowo zlikwidowany celluit. Dlaczego więc została cover girl? Ktoś chciał zaprotestować przeciwko wychudzonym modelkom. Idiotyzm tego pomysłu jest oczywisty: jak można przeciwstawiać jedną chorobę drugiej? Przecież otyłość szkodzi zdrowiu i niejednego już doprowadziła do grobu, tak samo jak anoreksja.

Media w imię politycznej poprawności nazywają wylewający się zewsząd tłuszcz i nogi o gabarytach słonia kobiecymi kształtami. Umyka im to, że za byciem grubym nie stoi żadna ideologia każąca odrzucić przyjęty konwenansami model kobiecego ciała. Grube są grube, bo za dużo jedzą i za mało ćwiczą. Wolą jeść na kanapie Marsy, niż iść na siłownię. Nagonka na szczupłe dziewczyny wynika z czystej zawiści. A przecież nikt nie jest winny zerowej atrakcyjności fizycznej grubasek oprócz ich własnego lenistwa i zaniedbania.

A co ja uważam za atrakcyjne? Nie wystające żebra, nie wielkie głowy na chudych szyjach, ani też nie tyłki, które mieszczą się tylko w rozmiarze 46. Normalność. Szczupłość, ale nie chorobliwą chudość. Nie popadajmy w skrajności. Nie przeciwstawiajmy ludzkich szkieletów ludziom-słoniom. Promujmy zdrowie!


1

Nagle stałam się Kimś. Wszyscy zaślepieni Jedynie Słuszną Ideą postanowili zagarnąć mnie dla siebie i dla mnie, DLA MNIE!! wszczynają burdy i awantury. Feministki chodzą po ulicach i wyją jak stado kotów, żebym mogła wyskrobać sobie dziecko łyżką z brzucha, żebym je usunęła jak się usuwa trzeci migdał albo wyrostek.

Konserwatyści chcą, żebym żyła zgodnie ze swoim przeznaczeniem i możliwościami, a więc rodziła jedno dziecko za drugim i gotowała ogórkową dla męża.

Zaszczycona poświęconą mi uwagą, z wdzięcznością proszę tylko, żeby się łaskawie ode mnie odpierdolić i nie wykorzystywać zagadnienia mojej wolności w celu osiągnięcia szeroko pojętych korzyści.