« 29 | Strona domowa | 31 »

30

Chyba wrócę do Białegostoku. Tak samotna jak tutaj nie byłam nigdy. Ciągnę to tylko dlatego, bo wstydzę się przyznać do porażki.

A tak w ogóle, to witamy matalkę :) Ciekawe, czy czyta to więcej osób, które znają mnie osobiście i wiedzą, jaki ze mnie pasztet :)


Komentarze

  1. 1 matalka mówi:

    dokładnie tak samo,
    wszystko mnie przerasta.

    elo, elo, dla porządku, małe em

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  2. 2 alkud mówi:

    Wróć do Białego,
    czekamy :* :* :*

    :)))

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  3. 3 imaginarygirl mówi:

    A z kim/gdzie mieszkasz? Ja w takim miejscu, że już wolałabym żyć ze starymi. Ogólnie moim problemem jest mieszkanie. Nie nadaję się do mieszkania u kogoś. To mnie deprymuje. Czuję się jak pasożyt. Kiedy jeszcze pomyślę, że matka płaci 600 złotych miesięcznie za miejsce, w którym czuję się źle, to mam ochotę się rozpłakać. W ogóle ta cała Warszawa chyba mnie nie przyjęła. Nic nie jest tak, jak myślałam, że będzie. Tylko wstyd przed uznaniem klęski mnie tu trzyma. To takie upokarzające. Przy okazji, pozdrów Jędrzeja ode mnie, jak go zobaczysz.

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  4. 4 matalka mówi:

    próbuję wyjaśnić jak mieszkam i mi się nie udaje;
    generalnie u ciotki, ciotka ma rodzinę w b-stoku i wraca do niej w każdy weekend,
    luz że za darmo, nieluz, że ktoś oprócz mnie się pojawia w mieszkaniu.

    pozdrowię, pozdrowię, jeśli zobaczę.

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  5. 5 imaginarygirl mówi:

    A na jakim osiedlu? Ja na Natolinie. Wkurwiają mnie te samoloty. Od obejrzenia dokumentu o wbiciu się takiego potwora w blok mieszkaniowy w Holandii, boję się, że któryś z nich spadnie mi na głowę.
    Chociaż z rodziną. Ja z obcymi osobami. Ich obecność doprowadza mnie do szału. Nie chce mi się tam wracać. Przeciągam powroty, jak się da. Jeszcze mi każą sprzątać, Jezu! Codziennie wyobrażam sobie, że jestem sama. Myślę o wynajęciu, ale matka powiedziała, że muszę sama uzbierać całą kwotę. Skąd ja wezmę tyle pieniędzy? Może pierdolnąć to i wrócić…

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  6. 6 matalka mówi:

    wyględów, które udaje, że to mokotów. ja tylko się boję, że ktoś ukradnie mi telewizor. w sensie w kontekście mieszkania, bo poza tym jeszcze tysiąca innych rzeczy.
    ratuje mnie dostęp do internetu, bez tego wkręcałabym sobie trzy razy więcej głupot.

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  7. 7 imaginarygirl mówi:

    bez internetu musieliby mnie hospitalizować. ostatnio nie miałam miesiąc. koszmar.
    A jak Ci się podobają ludzie z roku?

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  8. 8 matalka mówi:

    różnie, ale nadal jestem na etapie ‘nikogo nie obrazić’,

    ale chyba liczyłam na więcej płaszczyzn porozumienia, zbyt często mam wrażenie, że nikt nie wie o czym mówię, ale też nikogo to za bardzo nie obchodzi.
    a jak twoje wrażenia?

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  9. 9 imaginarygirl mówi:

    za mało prawdziwych pasjonatów sztuki/kultury, za dużo akademickiego, płaskiego podejścia w stylu: lubię to i to, bo to lubią prawdziwi koneserzy. nie ma w nich autentycznej miłości, jest tylko chęć pójścia zgodnie z kanonem. nienawidzę tego. brzydzę się tym. nie wkurwiają Cię ci Warszawiacy? mnie strasznie. ojej, jak bardzo. moją ulubienicą jest Basia :]

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  10. 10 matalka mówi:

    plus, no nie wiem, jakieś dziwne snobowanie się, którego nie jestem w stanie uchwycić,
    czasem mnie wkurwiają, ale przeważnie ich wszystkich nie rozumiem.

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  11. 11 imaginarygirl mówi:

    wiesz, ja poszłam na te studia, bo tu był Dejnarowicz, Dehnel, Masłowska, Nahacz(kurwa, że też musiał się zabić, zanim mogłam go poznać). myślałam, że spotkam tu kogoś w tym stylu, że niby nietypowa osobowość, niekonwencjonalne podejście do sztuki itepe. a tu nic, napuszone konwersacje, kwestie wygłaszane z emfazą, snobizm i pseudointelektualizm.
    też ich nie rozumiem. ani trochę. o co im w ogóle chodzi?

    Data dodania 5 months, 1 week ago
  12. 12 alkud mówi:

    Imaginary: tak naprawdę, to cały czas klikam :) Całkiem fajne, masz sporo uroku :*

    Hm… co do studiów - zawsze możesz zmienić ;) chyba są w Białymstoku jakieś w miarę sensowne uczelnie: zaoszczędzisz na wynajmie + będziesz się czuła dobrze. A papier to i tak tylko papier… no ale ja się nie znam ;)

    Data dodania 5 months ago
  13. 13 imaginarygirl mówi:

    Problem w tym, że w Białym nie ma mojego kierunku :( I nie miałabym czego tam studiować, poza polonistyką(fuj). A jakie ja mam możliwości po czymś tak beznadziejnym? Poziom polo w Białym jest po prostu tragiczny. Chciałabym mieszkać sama, chociaż wynajmować. Jestem w takiej desperacji, że czasami rozważam zostanie kociakiem jakiego starszego Pana. Sekundę później trzęsę się z obrzydzenia, ale to daje obraz mojej sytuacji. Ze starymi nie będę się czuła dobrze, bo są pierdolnięci. Od nich uciekłam do Warszawy. Skąd mogłam wiedzieć, że spotka mnie w życiu coś gorszego od nich?

    Data dodania 5 months ago
  14. 14 alkud mówi:

    A co będziesz robić po ’swoim’ kierunku? Popatrz realistycznie, tak jakbys miala zaplanowac swoje zycie… Popatrz co robia dzisiaj Ci ktorzy juz skonczyli ten kierunek. Maja prace? Kase? Wizje na przyszlosc? Czy tez spierdolili do Irlandii? :) Sa dwie szkoly: planujesz swoja przyszlosc i studiujesz to co da Ci kase. Albo masz w dupie to i bierzesz, zeby miec papier (tak robi wiekszosc ludzi). Lub konczysz filologie neokosmiczna, spelniasz swoje marzenia a na koncu i tak sie okazuje, ze nic z tego nie masz :) A co do sponsoringu - eh, nie ma co marzyc o czystym ukladzie: fajny facet = duze pieniadze = spokoj. Bo nawet jesli takowego znajdziesz, to znudzi sie Toba predzej czy pozniej. Wszak trzeba zmieniac cipki a biznes to biznes.

    Data dodania 5 months ago
  15. 15 imaginarygirl mówi:

    Zobaczmy.

    Dehnel: pisze książki.
    Masłowska: pisze książki.
    Dejnarowicz: robi coraz większą karierę.
    Nahacz: zabił się.
    Libera: pisze książki.

    Czyli albo się zabiję, albo zrobię karierę literacką ;) Planuję zrobić jeszcze podyplomowe studium dziennikarskie.
    Najlepiej by było zrobić jakąś megapopularną stronę i zarabiać na reklamach/programach partnerskich.

    Data dodania 5 months ago
  16. 16 alkud mówi:

    Juz nie wspominam o tym, ze - zauwazylem - im ktos jest starszy :) :) :) tym latwiej o niezobowiazujacy seks, bez sciemniania…

    Data dodania 5 months ago
  17. 17 imaginarygirl mówi:

    Kiedy ja jeszcze nigdy z nikim…

    Data dodania 5 months ago
  18. 18 alkud mówi:

    Blog “cipka kominka” :D :D :D :)))
    taka zenska odslona Kominka…
    jebanie facetow i tak dalej
    + AdSesne + reklamy zwykle + etc. :)))
    + angielska wersja strony :)))

    hm, never ever? ehh… :)

    Data dodania 5 months ago
  19. 19 imaginarygirl mówi:

    Przeglądałam regulamin programów partnerskich i było napisane, że treści pornograficzne/erotyczne są zabronione ;) Myślałam o czymś bardziej neutralnym. Poza tym taki blog już jest: http://girlwithaonetrackmind.blogspot.com/ Nawet książka z tego powstała.

    Data dodania 5 months ago
  20. 20 alkud mówi:

    W takim razie bądź sobą :) Problem polega na tym, że konkurencja na rynku “chce być sobą”, “mam coś do powiedzenia” to jakies 40mln Polaków :D

    Data dodania 5 months ago
  21. 21 imaginarygirl mówi:

    I tak od samotności, przez którą można umrzeć, przeszło do pieniędzy. Widać wszystko sprowadza się do kasy…

    Data dodania 5 months ago
  22. 22 alkud mówi:

    Tak. Wszystko sprowadza sie do kasy. Masz kase = jestes wolna. Nie masz kasy = jestes mala pchla, mozesz sobie mowic / pisac co chcesz, ale wolnosc i tak masz tylko w trakcie urlopu :)))

    aczkolwiek dobre projekty internetowe faktycznie moga dac i pieniadze, i wolnosc, i samorealizacje…

    Data dodania 5 months ago
  23. 23 imaginarygirl mówi:

    Tak naprawdę, to chciałabym mieć własne wydawnictwo literackie i sama siebie wydawać. Maksymalizacja zysków, ot co. Jak przeczytałam, ile pisarze w Polsce zarabiają, to mi ręce opadły.

    Data dodania 5 months ago
  24. 24 ania mówi:

    wspaniałe jest to uczucie samotności w mieście pełnym ludzi.
    zapraszam do Wrocławia ;))

    Data dodania 5 months ago
  25. 25 Licealista mówi:

    Bo to d… a nie pisarze są. No w 99%…
    Taki Dołęga-Mostowicz przed wojną to był ktoś. A zarabiał mniej więcej tyle co opisywani przez niego prezesi banków i właściciele majątków ziemskich.
    No, ale do tego trzeba mieć talent, a nie tylko parcie na szkło i wątpliwej jakości przemyślenia.
    Pozdrawiam!

    Data dodania 5 months ago
  26. 26 imaginarygirl mówi:

    Ania> a wiesz, że tam byłam? Osiedla mi się kompletnie nie podobały. Nie wiem, jak centrum. Widziałam synagogę ;)

    Renek> Nie, chodzi o to, że pisarz dostaje np. złotówkę od książki, albo tylko 10% jej ceny. Żeby z tego wyżyć, trzeba być Masłowską i sprzedawać 100 tysięcy egzemplarzy. Albo być w Znaku, który wpuszcza polską literaturę na zachodni rynek. Myślałam o tym, że napisać coś po angielsku i od razu wydać to np. w Anglii. Ale problem w tym, że tylko w polskim jestem w stanie wyrazić to, co chcę, tylko z polskim językiem jestem w stanie eksperymentować. No i chuj.

    Data dodania 5 months ago
  27. 27 alkud mówi:

    A myślałaś nad tym:

    1) czy miałabyś coś ciekawego do powiedzenia?
    2) czy ktokolwiek chciałby to czytać?

    tak realnie, realistycznie

    btw. chcesz kasy to zajmij sie

    1) seks

    2) podróże

    3) przestępstwa

    te tematy od wieków dobrze sie sprzedają :)

    Data dodania 5 months ago
  28. 28 Licealista mówi:

    Myślę, że jak napiszesz coś dobrego to znajdzie się ktoś kto to przetłumaczy i na angielski i na francuski i na chiński (ha, ha… tam to jest rynek…).
    Sienkiewicz napisał Quo vadis po polsku i nie miał problemów z wydaniem tego na świecie.

    Pozdrawiam i życzę sukcesów. Mam nadzieję, że napiszesz coś lepszego od Harrego Pottera… :)

    Data dodania 5 months ago
  29. 29 imaginarygirl mówi:

    Renek> ale to było sto lat temu ;)

    Data dodania 5 months ago
  30. 30 Licealista mówi:

    I dlatego Tobie w dobie internetu, telefonii komórkowej i dobrodziejstw cywilizacji powinno być łatwiej. Sienkiewicz musiał pojechać osobiście za grubą forsę do Londynu albo Paryża w kwestii wydania książki. Ty możesz wysłać za darmo e-mail.
    Poza tym druk jest teraz kilkanaście razy tańszy.

    Data dodania 5 months ago
  31. 31 imaginarygirl mówi:

    Wydaję mi się, że jestem jeszcze za młoda na poważną literaturę. Za mało doświadczeń, itd.

    Data dodania 5 months ago
  32. 32 alkud mówi:

    To pisz, pisz, pisz :) Im wiecej, tym lepiej, bo to rzemioslo… tez… ja umiem dobrze pisac, ale mi sie nie chce i tyle :)))
    a jak masz sweet pysiaka, to juz w ogole :D

    Data dodania 5 months ago
  33. 33 imaginarygirl mówi:

    Jeśli już słyszę jakiś komplement, to ten, że niby mam słodką facjatę. Mam prawie dwadzieścia lat, a wyglądam na szesnaście.

    Data dodania 5 months ago
  34. 34 alkud mówi:

    Hm, bo w sumie twarz bardziej sie chyba liczy nawet od ciala… ok - seks, seksem… ale przez 90% czasu widzi sie kogos face-to-face :) a jak mozesz jeszcze grac niewiniatka… swoja droga raz znalem dziewczyne ktory wygladala jak slodki niewinny, aniolek + lzawe historyjki o tym jak to zawsze sie poswieca = okazala sie byc cold bitch :)))

    Data dodania 5 months ago
  35. 35 imaginarygirl mówi:

    Ja też taka jestem. Niestety. Niejeden już się nabrał na mój wygląd słodkiego cukiereczka.

    Data dodania 5 months ago
  36. 36 Licealista mówi:

    Taki wygląd to chyba zaleta. Pomyśl, że za dwadzieścia lat będziesz wyglądała na 10 mniej.
    Pozdrawiam!

    Data dodania 5 months ago
  37. 37 imaginarygirl mówi:

    Wszyscy mi to powtarzają. Ostatnio u ortodonty kobieta musiała zajrzeć mi w kartę, bo nie mogła uwierzyć, że rocznikowo mam już dwudziestkę na karku. Niektórzy myślą, że mam jeszcze mniej - piętnaście.

    Data dodania 5 months ago
  38. 38 alkud mówi:

    Ach te nastolatki ;)

    Data dodania 5 months ago
  39. 39 imaginarygirl mówi:

    Jak byłam w Turcji, to jeden się za mnie nie zabierał, bo myślał, że mam piętnaście lat, hahaha. Nie, ale fajnie było, wszyscy chcieli mnie poderwać, się dowartościowałam.

    Data dodania 5 months ago
  40. 40 alkud mówi:

    Kiedy znowu lecisz do Turcji? :)

    Data dodania 5 months ago
  41. 41 imaginarygirl mówi:

    Nie wiem. Może oni mnie mieli za jakiegoś kurwiszona. Chodziłam taka wydekoltowana, w krótkich spódnicach, szortach. Następnym razem wezmę burkę.

    Data dodania 5 months ago
  42. 42 alkud mówi:

    Hm. Oni tam sie slinia na kazda biala. Bo 1) biale daja (”Och, jak on mowil, ze mnie kocha, ze jestem sliczna i piekna”) 2) zeby dorwac sie do cipki muzulmanki musza a) sciemniac ja b) sciemniac jej rodzine c) czekac, czekac, czekac d) miec kase na posag :)

    Slowem: biala kobieta = latwy seks

    Data dodania 5 months ago
  43. 43 imaginarygirl mówi:

    Tam nie na każdą, tylko na te najładniejsze :))) W Turcji można bzykać się przed ślubem, jeśli dziewczyna wyjechała na studia do innego miasta i nie ma nad sobą rodziny. Ciekawe jest to, że tam rok akademicki trwa tylko pół roku, a same studia cztery lata. Więc uczą się tylko 24 miesiące.

    Data dodania 5 months ago
  44. 44 alkud mówi:

    Chyba mamy inne dane. Wiekszosc Turczynek zgadza sie na petting - seks w zyciu nigdy… ew. seks analny… wszystko, zeby zachowac blone

    Data dodania 5 months ago
  45. 45 imaginarygirl mówi:

    Ale ja mam info od Turka. A raczej mój brat, bo to on z nim o tym gadał.

    Data dodania 5 months ago
  46. 46 alkud mówi:

    A co Turek mial powiedziec? Ze “Uhh, wy biali macie lepiej”? :))) Dumny Turek mialby przyznac, ze bzykanko po slubie, chyba, ze dziewczyna zmieknie? :)))

    Data dodania 5 months ago
  47. 47 imaginarygirl mówi:

    Do dupy być Turkiem. Żeby dwudziestolatek nie mógł na randki chodzić. Idiotyzm. Pewnie się czują seksualnie sfrustrowani. Ciekawe, jak sobie z tym radzą :))))))))

    Data dodania 5 months ago
  48. 48 alkud mówi:

    W miastach moga randkowac, ale co z tego, jesli bzzz niet? :))) No to ich pozniej nosi… i maja ochote na biale kobiety ;) A ze sajty porno sa bardzo popularne na Bliskim Wschodzie - to tez z czegos wynika…

    Data dodania 5 months ago
  49. 49 imaginarygirl mówi:

    W Izraelu mają problem z dziwkami. Traktują je tam jak niewolnice i nawet policji to nie obchodzi. Podobno to najgorszy aspekt tego kraju. Informacje mam ze źródła, od stuprocentowego Sabry :))

    Data dodania 5 months ago
  50. 50 alkud mówi:

    Tez o tym slyszalem… :( Pelno kobiet z WNP…

    Data dodania 5 months ago
  51. 51 imaginarygirl mówi:

    To: ~avivi
    Date: Nov 23, 2005, 12:40:03 AM
    I heard that in Israel women are discriminated.

    From: ~avivi
    Date: Nov 23, 2005, 12:46:40 AM
    not in tel aviv ..

    but there is girls who work here
    as a prostitude and it’s horrible
    they way they get treated ..
    and they are like a slaves
    and even the police don’t care
    israel in really fucking ugly in this issue

    Data dodania 5 months ago

Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane)



Formatowanie Twojego komentarza
Wróć na górę | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy