14
Od kiedy zdałam sobie sprawę z własnej urody, obchodzą mnie tylko szmaty od Zary i własna dupa.
A przecież nie byłam taka. W wieku szesnastu lat jednym z moich priorytetów było poszerzanie rozwoju intelektualnego. W lato leżałam na tarasie i myślałam o wszechświecie. Połykałam artykuły o religiach wschodu, polityce socjalnej Francji i gospodarce Chin. Potrafiłam godzinami rozprawiać o różnicach w pojmowaniu jaźni przez buddyzm i chrześcijaństwo(czemu w buddyzmie ego znika? bo, będąc zbyt małym, żeby pomieścić Absolut, jest przez niego rozsadzane).
Czy mój intelekt spakował walizki i wyszedł? A może po prostu uciekł przez okno?
Przecież ja chciałam czegoś więcej niż szafy pełnej kolorowych szmat. Chciałam ekstazy, zjednoczenia z kosmosem, spokoju własnego serca. Dałam się wciągnąć w to szaleństwo konsumpcyjnej żądzy, w ten pozbawiony sensu wyścig w pieprzonym labiryncie popędów.
Sprzedałam własną duszę. Za co?
Dobrze wyglądać i czuć się seksownie jest zawsze dużo ważniejsze niż te wszystkie ezoteryczne głupstewka…
Data dodania 6 months, 3 weeks agoDuszy nie sprzedałaś. Po prostu wyrosłaś z dziecinnych fantazji.
Pozdrawiam!
A może pierdolnąć to wszystko i wyjechać do Tybetu?
Data dodania 6 months, 3 weeks agoO! Tam to Ci Chińczycy dadzą do wiwatu! Głodno, chłodno i do domu daleko…
Data dodania 6 months, 3 weeks agoNie czuję przywiązania do jakiegokolwiek miejsca na ziemi, od dzieciństwa podróżuje, przemieszczanie się jest dla mnie stanem naturalniejszym niż trwanie w jednym punkcie.
Data dodania 6 months, 3 weeks agoHm. Zawsze możesz po prostu znowu pójść na taras i porozmyślać o wszechświecie.
Czy ja wiem, czy wygląd jest ważniejszy?…
Data dodania 6 months, 3 weeks agoKlasyczna antynomia między duszą a ciałem…
Data dodania 6 months, 3 weeks agoostatnio też mam z tym problem. znalezienie złotego środka to chujowa sprawa.
świat za bardzo nastawia nas na konsumpcję. tylko seks i pieniądze. pewnego dnia budzę się i okazuje się, że moje życie jest bezwartościowe.
Data dodania 6 months, 3 weeks agona pocieszenie powiem, że skoro już nie chcesz zjednoczenia z kosmosem, to zdecydowanie rozwinęłaś się intelektualnie;)
Data dodania 6 months, 3 weeks agoOla> Czy Ty też cierpisz na chroniczne uczucie pustki?
Data dodania 6 months, 3 weeks agoprzewrotnik> na studiach miałam kilka wykładów o mistycyzmie, więc czy ten temat naprawdę nie zasługuje na szersze omówienie? Nie da się pogodzić nauki z szukaniem wrażeń pozazmysłowych/transcendencji? Chyba trzasnę sobie LSD…
Jejku, a czy nie moze byc tak, ze piekna kobieta i rozmysla, i cudne ciuchy nosi? Studia sa po to, aby bylo ezoterycznie i kombinuje sie, jak by z tem absolutem teges (i nie mam na mysli alkoholu), ale jednoczesnie trzeba bardzo trzymac reke na pulsie na temat Zary, trzeba sobie chodzic po podlodze mocno. Nie ma co przesadzac w jedne strone.
Data dodania 6 months, 3 weeks agonon stop może nie, bo czasami mam umysł uśpiony i jest jak gąbka, wchłania wszystko jak leci, nie filtrując treści. ale jak zacznę się zastanawiać nad sensem tego wszystkiego… cholerna nicość i wyrzuty sumienia. kiedyś miałam z tym większy problem.
Data dodania 6 months, 3 weeks agoBobbie - ja mam skłonności do przesady, nigdy nie umiałam znaleźć w niczym równowagi :(
Data dodania 6 months, 3 weeks agoOla - wiara Ci nie pomaga?
ona jedynie chyba. właśnie wiara pomaga mi dostrzec to, co ważne i ważniejsze. tylko, jak to zwykle z nią bywa, wciąż ją się traci i wciąż trzeba się nawracać. teraz jestem w stadium nawracania, bo ‘wiara bez czynów jest martwa’, a ostatnio moje postępowanie nie było, mówiąc łagodnie, godne naśladowania. było BARDZO nastawione na hedonizm.
Data dodania 6 months, 3 weeks agobadania naukowe nad ludźmi deklarującymi przeżycia mistyczne tak, szukanie przeżyć mistycznych … hehe w sumie już lepiej to niż pić borygo- chyba;)
Data dodania 6 months, 3 weeks agoOla: nadal jesteś ze swoim facetem? Zazdroszczę Ci wiary i życzę Ci, żebyś nigdy jej nie straciła, naprawdę.
Data dodania 6 months, 3 weeks ago